Portfel ofensywny. Mój poligon doświadczalny…

stock market, charts, graphs

      Pora na przedstawienie trzeciego z moich portfeli – portfela ofensywnego. Ma to być w założeniu najbardziej ryzykowna część mojego portfolio. Zakładam tutaj możliwość zysków większych niż w pozostałych portfelach, jednak przy zwiększonej zmienności i ryzyku utraty dużej części kapitału. Inwestowanie odbywa się tutaj głównie poprzez konto w biurze maklerskim. Jednak nie wykluczam w przyszłości inwestycji w inne rodzaje aktywów – np. nieruchomości. Portfel ten ma szukać potencjalnych okazji na rynku. Ma być swego rodzaju poligonem doświadczalnym dla wszystkiego czego się nauczę podczas mojej kariery “inwestora”. Zakładam, że często zamiast bycia inwestorem będę tutaj spekulantem. Nie będzie to na pewno pasywny portfel oparty o stałe wartości procentowe aktywów. Ma być to w założeniu portfel aktywnie zarządzany podparty różnymi strategiami inwestycyjnymi.

      Na wstępie zaznaczę, że spora część tego wpisu będzie tłumaczyła dwie strategie aktywnego inwestowania. Dla niektórych temat ten może być na pierwszy rzut oka trudny do zrozumienia. Postaram się jednak napisać wszystko tak, aby nawet moja żona wiedziała na czym to polega J

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715).

Struktura portfela ofensywnego...

      Obiecałem, że podzielę się z Wami wielkością tego portfela. Wartość początkowa to 25.000 PLN. Portfel zaczął teoretycznie pracować od 01.11.2020. Piszę teoretycznie, gdyż jeszcze wtedy inwestowałem tam w oparciu o jedną tylko strategię, która to strategia przez kolejne 3 miesiące „kazała” pozostawać przy gotówce. Dopiero na koniec stycznia strategia zasugerowała kupno pierwszych akcji. W połowie marca postanowiłem zaś uzupełnić mój ofensywny portfel o inną strategię, które zamierzam wdrożyć w najbliższym czasie.

       Obecna struktura portfela wygląda następująco:

  • 20% wartości portfela, a więc 5000 PLN zostanie zainwestowane w spółki polskie w oparciu o analizę fundamentalną. Na chwile obecną nie podjąłem jeszcze decyzji w oparciu o jakie wskaźniki będę lokował te środki, dlatego obecnie jest to w ogromnej części gotówka, która nie pracuje. Jedynie 1450 PLN zainwestowałem w spółkę Huuuge Games przy okazji jej debiutu na polskiej giełdzie, co opisałem tutaj. Obecnie czekam z tymi akcjami na odwrócenie trendu i lepsze czasy dla producenta gier. Pomimo sporego spadku wartości o 20% zamierzam jeszcze wstrzymać się z decyzjami co najmniej do ogłoszenia przez spółkę pierwszych wyników lub planów dotyczących kolejnych gier oraz nowych inwestycji. Tak czy siak uważam tę inwestycję za porażkę. Kiedy w części fundamentalnej portfela ofensywnego dokonam kolejnych transakcji możecie spodziewać się objaśniającego wpisu. Na czym polega w skrócie analiza fundamentalna opisałem w tym miejscu.
  • 80% wartości portfela, a więc 20.000 PLN inwestuje w oparciu o dwie strategie aktywne, które stosować mogę jednocześnie. Pierwsza z nich to zaczerpnięta z blogu Jacka Lemparta strategia Advance Equity Momentum (AEM). Na szczegółowy jej opis zapraszam na bloga Jacka, gdzie w bardzo przystępny sposób tłumaczy jej zawiłości. Druga z nich to strategia RSI PowerZones, o której przeczytałem w książce amerykańskiego inwestora Larry’ego Connors’a ” Buy the fear, sell the greed”.

     Obie części portfela nie są ze sobą powiązanie. W razie wzrostu wartości którejkolwiek z części powyżej ustalonych na początku nie będę transferował środków z części fundamentalnej do technicznej lub na odwrót.

       We wpisie tym skupimy się na wyżej wymienionych dwóch strategiach aktywnych, które są typowymi strategiami opartymi o analizę techniczną, o której mogliście już trochę przeczytać w tym wpisie. Obecnie wszystkie środki zgromadzone w portfelu ofensywnym lokuję jedynie na warszawskiej giełdzie w polskie spółki. Inwestycji dokonuję poprzez dom maklerski XTB.

        Teraz pora na trochę teorii, czyli w wielkim skrócie opisanie obu wyżej wymienionych strategii aktywnych.

Advance Equity Momentum (AEM)

    Na łamach bloga opisałem już pokrótce strategię GEM, którą bardzo łatwo zaimplementować do swojego portfela inwestycyjnego. Bazuje ona na tzw. Momentum, czyli swego rodzaju „pędzie” danych walorów. W dużym skrócie inwestujemy w aktywa, które w danym czasie osiągały lepsze stopy zwrotu od innych. Strategia GEM jest przeznaczona dla ETF-ów skupiających w sobie całe rynki. Jej rozwinięciem jest właśnie strategia AEM, która również wykorzystuje momentum jednak zastosować ją można inwestując w akcje pojedynczych spółek właściwie na każdym rynku na jakim zapragniemy. Niestety strategia AEM wymaga od użytkownika posiadanie oprogramowania do wykonywania obliczeń i śledzenia sygnałów kupna/sprzedaży akcji. Strategia GEM, co pokazałem, nie wymagała od inwestora żadnego dodatkowego oprogramowania i stosować może ją każdy. W przypadku strategii AEM, która jest bardziej skomplikowana, wykonywanie obliczeń na własną rękę jest praktycznie niemożliwe i zajęłoby wieczność. Nie będzie zaskoczeniem jeśli napiszę, że korzystam z oprogramowania System Trader autorstwa Jacka Lemparta, które to oprogramowanie ma wbudowaną strategię AEM.

       Główne założenia strategii AEM w telegraficznym skrócie:

  • Wybieramy zbiór spółek, które w danym okresie będziemy sprawdzać – strategia powinna działać dla każdego rynku – może to być giełda warszawska, niemiecka, amerykańska itd. Zbiór może liczyć 50, 100 lub 500 spółek. Pełna dowolność.
  • Z zamkniętego zbioru oprogramowanie sprawdzać będzie, które spółki w wybranym przez nas okresie ładnie i stabilnie rosły (są w trendzie wzrostowym) i na tej podstawie stworzy ranking – przewidujemy, że w kolejnych dniach, tygodniach lub miesiącach spółki te nadal będą rosły
  • Z rankingu usuwamy spółki najbardziej zmienne oraz te które już urosły za dużo (my określamy wielkość tych parametrów)
  • Określamy ile spółek maksymalnie chcemy mieć w portfelu i jaka jest jego wartość początkowa

        System na podstawie poziomu zmienności spółek określa ile akcji danej firmy powinniśmy kupić oraz w kolejnych okresach, ile akcji powinniśmy sprzedać. Taki rebalancing przeprowadzany może być raz lub kilka razy na tydzień/miesiąc w zależności od naszych potrzeb i upodobań.

     Na początku musimy określić zamknięty zbiór spółek, w które chcemy inwestować. W moim przypadku są to praktycznie wszystkie dostępne spółki poprzez konto maklerskie XTB. Jest to 250 spółek z warszawskiej giełdy. Notowania interesujących nas firm wraz z ich aktualnymi cenami pobieramy przez oprogramowanie System Trader. Dane pobierane są ze strony stooq.pl. Najlepiej robić to wieczorem w ostatnim dniu przed rebalancowaniem portfela.

     Tak samo jak przy strategii GEM tutaj również wybieramy okres, w którym sprawdzać będziemy „momentum” Wybieramy dwa takie okresy (długo i średnioterminowy), w których sprawdzać będziemy, które z wyżej wymienionych spółek rosły lepiej od pozostałych. W moim przypadku okres średnioterminowego momentum ustawiłem na 125 dni, a okres długoterminowego na 250 dni, co odpowiada mniej więcej okresom 0,5 roku i 1 roku. Na podstawie wyliczeń średniej z tych dwóch okresów tworzony jest przez program ranking spółek – gdzie na samej górze są spółki rosnące najmocniej, a na samym dole spółki, które urosły najmniej lub straciły na wartości. My oczywiście inwestować będziemy w zwycięzców.

     No dobrze, ale czy wybieramy wszystkie, których wartość wzrasta ? Oczywiście nie. Strategia wymaga ustawienia warunków, które musi spełnić w danym okresie spółka, aby załapać się do naszego portfela. Niektóre spółki pomimo wysokich pozycji w rankingu wypadają z orbity naszego zainteresowania.

        Pierwszym z warunków jest określenie minimalnego wymaganego momentum jakie musi osiągnąć spółka, aby załapać się do portfela. Z rankingu odpadają więc wszystkie spółki, które rosną słabo lub ich wartość w badanym okresie spadała. W moim przypadku wartość minimalna ustawiona jest na 20. Jeśli chcecie przeczytać o tym jak liczone jest momentum zapraszam na blog Jacka. Im wyższy poziom wartości ustawimy tym trudniej spółkom będzie załapać się do naszego portfela.

     Kolejnym warunkiem jest wartość minimalnej zmienności odwróconej. Jest to zmienność odwrócona, więc im wyższa jej wartość tym spółka jest mniej zmienna. W moim przypadku wartość ustawiłem na 20, co powoduje, iż wszystkie spółki, które są bardzo zmienne odpadają z rankingu i nie będę w nie inwestował. Nie interesują mnie więc spółki, którymi buja raz mocno w górę raz mocno w dół.

      Trzecim parametrem jest ustawienie warunku, że nie bierzemy pod uwagę spółek, które urosły x% w czasie x dni. W moim przypadku parametr ten ustawiony jest na 30% w 90 ostatnich dniach. Wychodzę z założenia, że skoro dana spółka tak mocno urosła w ostatnim czasie jej potencjał do dalszych wzrostów jest mocno ograniczony, a ryzyko korekty dosyć duże.

        Może się zdarzyć, że w badanym przez nas okresie żadna ze spółek nie spełnia wybranych kryteriów. W takim wypadku nie inwestujemy i pozostajemy z gotówką. Może się zdarzyć, że spełniać je będzie tylko 1 spółka, a może 5 lub 105. Takie obliczenia i tworzenie nowego rankingu możemy wykonywać tak często jak nam się to podoba. Jeden inwestor będzie chciał tworzyć taki ranking i inwestować w jego oparciu raz na miesiąc, a inny raz na tydzień. Oprogramowanie pozwala na tworzenie dowolnych scenariuszy. Ja obecnie nie chcę, aby ta część portfela ofensywnego zajmowała mi zbyt dużo czasu więc to czy inwestować i w co sprawdzam raz na miesiąc – w ostatnim dniu miesiąca kiedy odbywa się sesja giełdowa (po jej zakończeniu, aby mieć notowania również z tego dnia). Transakcje na podstawie wyplutych sygnałów kupna oraz sprzedaży dokonuję na kolejnej sesji kolejnego miesiąca na otwarciu z rana. Wszystko zajmuje mi kilkanaście minut raz w miesiącu.

      W kolejnym kroku musimy określić ile spółek maksymalnie będziemy kupować do naszego portfela. Wcześniejsze kryteria może w danym momencie nie spełniać żadna ze spółek, ale może równie dobrze 100. Kupno 100 spółek kiedy nasz kapitał wynosi tak jak w moim przypadku 20.000 PLN byłoby niemożliwe. Na koncie XTB nie pobiera się prowizji od kupna/sprzedaży jednak minimalna wartość transakcji wynosi 500 PLN. Pamiętając o tym określiłem, że chcę mieć w portfelu maksymalnie 15 spółek.

      Strategia AEM nie dzieli kapitału, który mamy po równo we wszystkie spółki, które spełniają ustalone przez nas kryteria. Gdyby tak było to w przypadku kiedy w danym okresie ranking spółek spełniających wymagania wynosiłby 30 spółek, a mój portfel ustawiłem na max 15 firm, to program podzieliłby 20.000 przez 15 spółek ze szczytu rankingu i zasugerował kupno każdej z nich lokując po 1333,33 PLN. Tutaj jednak w grę wchodzi jeszcze ostatnia rzecz, a więc parytet ryzyka. Otóż system wybiera 15 spółek ze szczytu listy, jednak nas interesuje aby dobierając tę ilość każda z firm reprezentowała podobny poziom ryzyka. Strategia będzie starała się inwestować większe sumy w spółki mniej zmienne, poruszające się bardziej stabilnie, a mniej środków w firmy o większej zmienności. System wylicza to na podstawie skomplikowanych matematycznych wzorów – po szczegóły znów odsyłam na blog Jacka.

     Jak widzicie jest to typowa strategia techniczna oparta o kilka matematycznych wzorów. Nie interesują jej fundamenty czy perspektywy dla danej spółki. Tak naprawdę nie musimy nawet wiedzieć w co inwestujemy. Oprogramowanie działa w sposób automatyczny i nie kieruje się emocjami zarówno przy kupnie jak i przy sprzedaży akcji. Sygnały są sporządzane na podstawie podanych przez nas warunków.

    W praktyce w moim przypadku obliczenia dokonywane były do tej pory w dniach 30.10.2020, 30.11.2020, 30.12.2020, 29.01.2021 oraz 26.02.2021. Jak już wspomniałem przez pierwsze trzy miesiące strategia sugerowała pozostanie przy gotówce. Innymi słowy żadna ze spółek ze zbioru 250 nie spełniała wybranych kryteriów.

    Dopiero po sesji 29.01.2021 strategia zasugerowała zainwestowanie 13% kapitału w dwie spółki. Poniżej zrzut ekranu z programu System Trader pokazujący jak to w praktyce wygląda:

       Na kolejnej sesji na otwarciu miałem więc kupić 15 akcji spółki NVT (Novita S.A.) oraz 2 akcje spółki DAT (Datawalk S.A.). Niestety pomimo ustalenia maksymalnej ilości 15 spółek przy 20.000 PLN kapitału może się zdarzyć sytuacja, że system będzie kazał dokonać transakcji mniejszej niż 500 PLN wymagane przez biuro maklerskie. Tak też było w tym przypadku. Jak widzimy system pokazuje również cenę jaką osiągnęły akcje danej spółki w ostatnim sesyjnym dniu miesiąca i w przypadku DAT było to 185 PLN, co przy sygnale kupna 2 akcji sprawiłoby, że transakcja nie zamknęłaby się powyżej wymaganego minimum. Tutaj musiałem podjąć decyzję sam czy po prostu takich transakcji nie dokonuję czy po prostu zwiększam lekko ilość akcji do kupna, aby zachować minimum 500 PLN. Zdecydowałem się na drugi wariant – mogłem kupić 3 akcje, ale zdecydowałem się na 4 uznając, że w przypadku dużego spadku kursu wartość 3 akcji może być niższa niż 500 PLN i nie będę mógł wyjść z inwestycji.

     Po dokonaniu transakcji 01.02.2021 nie musiałem nic robić. Nie śledziłem notowań, nie ekscytowałem się wzrostami lub chwilowymi spadkami. Jest to duża zaleta automatycznych systemów inwestycyjnych. Oczywiście nie myślcie, że takie inwestowanie jest całkowicie pozbawione emocji. Absolutnie nie. Ciężko było patrzeć jak cała giełda od 30.10.2020 rośnie (indeks WIG wzrósł w tym czasie o ponad 27%), a ja siedzę z gotówką i czekam na kolejny sygnał.

     W lutym miałem troszkę więcej pracy, bo 26.02. system zasugerował zainwestowanie w sumie 40% całego kapitału. Jak widzicie na zrzucie poniżej system dokładnie pokazuje jakich transakcji należy dokonać zarówno jeśli chodzi o kupno jak i sprzedaż akcji. Na początku marca miałem więc sprzedać walory DAT (wszystkie) oraz NVT (4 z 15 akcji) oraz dokupić w odpowiednich proporcjach 5 kolejnych firm – TIM S.A., Forte S.A., Introl S.A., Arctic Paper S.A. oraz KGHM. Tak jak poprzednim razem w przypadku Datawalk tak teraz w przypadku KGHM zdecydowałem się na kupno 3 akcji zamiast 2, aby spełnić minimalny próg inwestycji 500 PLN w XTB.  

      Należy również pamiętać, że nie wszystkich transakcji dokonać się uda po cenie podanej przez system. Oprogramowanie daje sygnał kupna po cenie zamknięcia z końca miesiąca. Transakcji dokonujemy na początku miesiąca kolejnego i może się okazać, że będzie to cena wyższa lub niższa. W styczniu akcje Novita kupiłem po 140,00 PLN/akcje (zamiast 138,50 PLN), a akcje Datawalk po 186,50 PLN (zamiast po 185 PLN). Po sygnałach sprzedaży tych akcji w lutym zrealizowałem transakcje na akcjach DAT po 193,00 PLN/akcja (zamiast 192,00 PLN) oraz na akcjach NVT po 149,00 PLN/akcja (tutaj udało się zgodnie z sygnałem).

     Za kilka dni dokonywać będę kolejnych transakcji po sprawdzeniu sygnałów dnia 31.03.2021. Na dzień 23.03. wartość tej części portfela ofensywnego na papierze wynosi trochę ponad 20.900 PLN (+4,5%)

     Dzięki oprogramowaniu System Trader mogłem przeprowadzić w ciągu kilkunastu minut testy historyczne dla wyżej wymienionej strategii przy założonych przeze mnie parametrach. Na tapetę wziąłem okres od 01.01.2005 do końca 2020 roku. Oto wyniki testu przeprowadzone dla grupy 250 spółek z GPW, które wybrałem:

     Średnioroczny zysk na poziomie 14,69% przy maksymalnym obsunięciu kapitału trochę ponad 25%. Czas trwania powrotu kapitału nad powierzchnię po maksymalnym obsunięciu wyniósł w badanym okresie mniej więcej 1,5 roku. Testy to tylko testy i nie należy brać ich za pewnik jednak jeśli mój portfel będzie pracował mniej więcej jak przy uzyskanych wynikach testu historycznego to będę bardzo zadowolony. Dla porównania indeks WIG (szeroki rynek polskich spółek) w tym samym czasie wzrósł o 114% czyli średniorocznie 4,87%.

RSI PowerZones

        Jak mogliście zauważyć stosując strategię AEM może się zdarzyć, że część gotówki po każdorazowym rebalancingu nie będzie lokowana w akcje tylko czekać będzie kolejny miesiąc na rachunku. Tak było chociażby od listopada do końca stycznia, gdzie strategia sugerowała brak jakichkolwiek inwestycji. Aby uniknąć takich sytuacji kiedy pieniądze leżą bezczynnie starałem się przez ostatnie tygodnie znaleźć inną strategię, którą można by wprowadzić do mojego portfela ofensywnego. Musiała ona by spełniać następujące warunki:

  • CZAS. Musi to być strategia bardzo krótkoterminowa – maksymalne czas od kupna do sprzedaży akcji nie może być dłuższy niż kilka, kilkanaście dni. Może się zdarzyć, że po całym miesiącu, w którym strategia AEM pozostawała przy gotówce kolejnym sygnałem będzie ulokowanie całego kapitału w akcje. Nie mogę więc w takim wypadku być przymuszony do sprzedaży akcji z drugiej strategii z powodu zapotrzebowania na wolne środki
  • KOMPLEMENTARNOŚĆ. Poszukuję strategii, która będzie fajnym uzupełnieniem do strategii AEM. Po pierwsze muszę mieć możliwość inwestowania w oparciu o to samo konto maklerskie. Po drugie AEM to strategia typowego podążania za trendem. Coś rośnie to inwestujemy w to, aby załapać się na dalszą podróż. Dobrze byłoby aby strategia towarzysząca była choć trochę zmodyfikowana co zapewni lepszą dywersyfikację całego portfela.
  • PROSTOTA. Jak zwykle szukam strategii, która nie będzie zajmowała mi dużo czasu. Maksymalnie kilkanaście minut na dzień.

     Praktycznie wszystkie warunki spełnia strategia RSI PowerZones zaproponowana przez inwestora Larry’ego Connors’a. Przeczytałem o niej w książce, której tytuł można przetłumaczyć jako „Kupuj strach, sprzedawaj chciwość”. Opiszę teraz krótko na czym ona polega, a jest banalnie prosta i opiera się o jeden ze wskaźników analizy technicznej – indeks siły relatywnej (RSI). Brzmi skomplikowanie, ale naprawdę jest to stosunkowo proste.

      W bardzo dużym skrócie indeks ten określa czy rynek jest „wykupiony” czy „wyprzedany”. Jego wartość waha się zawsze w przedziale od 0 do 100, gdzie im niższa wartość tym dane akcje, dla których badamy RSI są wyprzedane. Im wartość bliżej 100 tym dane akcje są bardziej wykupione. Kiedy akcje jakiejś spółki rosną od dłuższego czasu wskaźnik ten uzyskuje coraz większe wartości zbliżając się do 100, co może sugerować, przesilenie i nadchodzącą korektę. Z kolei jeśli akcje firmy zniżkują od dłuższego czasu wartość indeksu spada coraz niżej sugerując możliwe przesilenie w drugą stronę i nadchodzące odbicie. Dla porządku poniżej wzór na RSI, którego znać nie trzeba, gdyż wszystkie darmowe strony internetowe z wykresami notowań mają go już wbudowanego.

                             RSI = 100 –         100

                                                     ————-

                                                      (1 + a / b)

 

a = średnia wartość wzrostu cen zamknięcia z danego okresu

b = średnia wartość spadku cen zamknięcia z danego okresu

Zasady tej strategii w skrócie:

  • Wybieramy zamknięty zbiór akcji, dla których sprawdzać będziemy RSI codziennie wieczorem po zakończeniu sesji giełdowej – w moim przypadku jest to zbiór 14 ETF-ów na różne rynki.
  • Sprawdzamy czy dany ETF jest w trendzie wzrostowym – czy aktualna cena znajduje się ponad prostą średnią cen z ostatnich 200 sesji – każda darmowa strona z wykresami ma ten wskaźnik wbudowany, nic nie musimy liczyć na piechotę
  • Określamy wartość transakcji – w moim przypadku określiłem, że będę zawsze kupował za równowartość 1000 PLN. Jeśli dany ETF kosztuje 100 PLN za jednostkę to kupuję 10 takich jednostek,. Jeśli 300 PLN/jednostka to kupuję 3 takie jednostki itd. Tak więc każda pozycja jaką otwieram po sygnale kupna ma mniej więcej taki sam poziom wartości.
  • Sygnał kupna – kiedy RSI dla danego ETF dla okresu 4 dni spadnie poniżej wartości 30 – kupuję dany ETF za równowartość ok. 1000 PLN – transakcji kupna dokonuję na otwarciu kolejnego dnia sesyjnego po cenie jak najbliższej cenie zamknięcia z dnia poprzedzającego
  • Drugi sygnał kupna – kiedy na kolejnej sesji RSI dla danego ETF dla okresu 4 dni spadnie poniżej wartości 25 – kupuję znów ten sam ETF za kolejne 1000 PLN. Jeśli RSI nie spada na kolejnych sesjach poniżej wartości 25 pozostaję przy pierwszym sygnale i nie dokonuję kolejnych zakupów, Jeśli RSI spadnie od razu przy pierwszym sygnale poniżej 25 kupuję dany ETF w podwójnej ilości – 2 x 1000 PLN.
  • Sygnał sprzedaży – kiedy RSI dla danego ETF dla okresu 4 dni podczas kolejnych sesji wzrośnie powyżej 55 – sprzedaję wszystkie akcje jakie posiadam dla danego ETF na otwarciu kolejnej sesji. Sprzedaję wszystko niezależnie od tego czy wcześniej zakupów dokonałem pojedynczych czy podwójnych (jeśli RSI spadło jeszcze poniżej 25)

Przykład takiej transakcji przedstawiam na poniższym wykresie, który pochodzi ze strony stooq.pl:

     Jak widać w powyższym przypadku dnia 24.02. zakupilibyśmy 16 jednostek funduszu po około 59,06 PLN. Wartość transakcji = 944,96 PLN. Dnia 03.02. sprzedalibyśmy wszystkie jednostki po około 60,66 PLN = 970,56 PLN. Zysk z 7 dniowej transakcji wyniósłby w tym wypadku 2,7% à 25,60 PLN. Nie są to oszałamiające kwoty jednak sygnały kupna generowane przez ten system są dosyć częste. Poza tym ma być to tylko dodatkowa strategia dla mojej głównej, którą jest AEM.

       Osobiście dodałem jeszcze jeden warunek sprzedaży do strategii PowerZones, którego nie ma w książce. Może się zdarzyć, że kiedy dokonywać będziemy transakcji kupna dany ETF będzie znajdował się powyżej swojej średniej, ale będzie to robił na tyle nieznacznie, że po kilku dniach jego cena spadnie poniżej tej średniej. Niestety w książce Larry Connors nie opisał co w takiej sytuacji należy robić co sugerowałoby, że należy mimo wszystko czekać na wzrost RSI powyżej 55. Ja jednak po przeprowadzeniu własnych testów doszedłem do wniosku, że bezpieczniej będzie uciąć w takim momencie straty. Przekonała mnie co do tego sytuacja z lutego/marca zeszłego roku (COVID) kiedy strategia pokazała sygnały kupna dla praktycznie wszystkich ETF-ów. Po kilku dniach cena ich tak drastycznie spadała, że ceny wszystkich znalazły się poniżej średniej z 200 dni. Gdyby wtedy nie sprzedać i czekać na spełnienia się warunku sprzedaży w postaci wzrostu RSI powyżej 55, obserwowalibyśmy dalszy mocny spadek i utratę 66% wartości wcześniej wypracowanych przez 4 lata zysków.

       W swoje książce autor sugeruje używanie tej strategii dla ETF-ów, a więc funduszy zawierających w sobie zbiory różnych akcji z szerokiego rynku. Według mnie jednak można tę strategię prowadzić również dla pojedynczych spółek. Strategia bazuje tylko na tym wskaźniku, na niczym więcej. Jest więc niezwykle prosta. Jej prowadzenie zajmuje przy dobrych wiatrach kilka, kilkanaście minut dziennie.

      Jest to również strategia komplementarna do AEM. W PowerZones jesteśmy jak partyzanci czekający w lesie.  Szukamy akcji, które od dłuższego czasu są w trendzie wzrostowym i czkamy aż złapią lekką, krótkotrwała zadyszkę. Wtedy atakujemy, wsiadamy do pociągu i kiedy znów się rozpędzi wyskakujemy z niego zgarniając zyski. Im większy zbiór walorów dobierzemy tym częstsze będą sygnały kupna. Przeprowadziłem testy również dla rynku akcji na GPW i pokazały one równie zadowalające wyniki. Badanie prowadziłem na 140 spółkach z GPW (indeksy WIG20, mWIG40 oraz sWIG80) i sygnały kupna i sprzedaży pojawiają się praktycznie codziennie. Na chwilę obecną jednak strategię PowerZones zaaplikowałem w swoim portfelu jedynie dla wcześniej wymienionej grupy 14 ETF-ów. Ich pełną listę i opis znajdziecie poniżej:  

     Jak widać są tu ETF-y zarówno na zbiory krajowych akcji jak nasze rodzime WIG20 czy mWIG40 oraz spółki niemieckie, francuskie, amerykańskie czy japońskie. Są również fundusze na zbiory szersze obejmujące swoim zasięgiem Europę, Rynki Wschodzące czy nawet cały świat. Zbiór ten zapewne będę poszerzał. 

     Testy dla wyżej wymienionych ETF przeprowadzam ręcznie. Na moim rachunku w XTB (zrzut ekranu z mojego konta poniżej) mam możliwość szybkiego podglądu wykresów dla wszystkich funduszy i kilkoma kliknięciami jestem w stanie sprawdzić czy po danej sesji spełnił się warunek kupna/sprzedaży dla któregokolwiek z nich. Strategię stosuję już na rzeczywistych środkach od połowy marca. Obecnie kupione mam dwa ETF-y: BETAW20TR – podwójna ilość – kupiony 18.03. na otwarciu po sygnale z dnia 17.03. – spadek RSI poniżej 25 oraz CAC.FR (ETF na akcje francuskie) kupiony 23.03. na otwarciu po sygnale z dnia 22.03. – spadek RSI poniżej 30. Obecnie obie pozycje są otwarte. Więcej pozycji ze względu na bliskość końca miesiąca nie zamierzam otwierać, aby nie mrozić środków przed rebalancingiem jaki mnie czeka 01.04. w oparciu o strategię AEM.

      Jeszcze na koniec ważna kwestia. Strategia PowerZones jest strategią krótkoterminową. Od kupna do sprzedaży zazwyczaj mija kilka dni. Moje ręczne testy prowadzone dla ETF-ów w okresie 2014 do 2020 pokazały, że średni czas trwania transakcji to 7 dni. Autor w swojej książce podaje jeszcze krótszy okres. Jednak jest to czas średni i może się zdarzyć, że dana transakcja potrwa dłużej nawet kilkanaście dni. Dlatego też transakcje w oparciu o strategię PowerZones przeprowadzać będę jedynie do 22.-23. dnia każdego miesiąca, tak aby udało się wszystkie je zakończyć do końca jego trwania. Chciałbym po prostu mieć całą wolną gotówkę dostępną dla strategii AEM na początku kolejnego miesiąca i uniknąć konfliktu interesów pomiędzy dwoma strategiami aktywnymi. Zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. W razie potrzeby zawsze mogę przesunąć środki z części fundamentalnej, których na razie nie mam nigdzie zainwestowanych (3.500 PLN)

     A jakich wyników możemy spodziewać się po strategii PowerZones ? Od połowy grudnia na papierze przeprowadzam symulowane transakcje w oparciu o wcześniej wymienione warunki. Do połowy marca, a więc przez 3 miesiące strategia „zarobiła” na papierze ponad 1500 PLN. Nie jest to jednak miarodajny wynik, gdyż po pierwsze to tylko 3 miesiące. Po drugie dwa razy zdarzył się okres, gdzie w przypadku realnych inwestycji zabrakłoby mi wolnej gotówki na wykonanie wszystkich sygnałów kupna. Tak czy siak można jednak zobaczyć, że strategia pomimo małych zysków na jedną transakcję (średnio 37 PLN) daje zarobić w dłuższym terminie. Ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka. Dodatkowo strategia ta cechuje się dużym procentem transakcji zakończonych zyskiem w porównaniu do transakcji stratnych. W moich trzy miesięcznych testach na 42 transakcje tylko 6 było zakończonych stratą (daje to skuteczność na poziomie 84%) Żeby jednak nie było tak różowo to trzeba być przygotowanym, że ewentualna jednostkowe straty będą kwotowo wyższe od jednostkowych zysków.

    Poniżej możecie również zobaczyć wyniki moich testów dla ETF-ów przeprowadzone ręcznie dla okresu 01.01.2016 – 01.01.2021. W tym wypadku zbiór ETF-ów był szerszy i obejmował 37 różnych funduszy:

      Ręczne testy, które wykonałem były bardzo pracochłonne, a i tak obejmowały zbyt krótki okres, aby można je było nazwać miarodajnymi. Sam autor książki „Buy the fear, sell the greed” przeprowadził własne dla rynku amerykańskiego. Ich wyniki przepisałem dla Was poniżej.

Liczba transakcji
Liczba transakcji zyskownych
Liczba transakcji stratnych
Procent transakcji zyskownych
Średni zysk / transakcję (%)
Średni czas trwania transakcji (dni)
202
183
19
90,59 %
1,73 %
4,95

     Testy Larry Connors prowadził w latach 1993-2017 dla jednego ETF-u: SPY, który odwzoruje zachowanie indeksu największych amerykańskich spółek (S&P500). Jak widać skuteczność strategii PowerZones w przypadku jego testów to aż 90%, co oznacza, że 9 na 10 transakcji kończy się zyskiem. Krótszy jest też czas trwania transakcji niż w przypadku moich testów i wynosi około 5 dni. 

         Inne wyniki testów odnalazłem w opracowaniu Chris’a White’a. Przeprowadził on testy dla strategii PowerZones RSI dla 20 ETF-ów w okresie 2009-2012. Uzyskał wyniki już bardziej zbliżone do moich chociaż trzeba przyznać, że 4 lata to nie jest wystarczająco długi czas na bardzo wiarygodne analizy. Wyniki badania poniżej

Liczba transakcji
Liczba transakcji zyskownych
Liczba transakcji stratnych
Procent transakcji zyskownych
Stosunek zysk / strata (%)
Średni czas trwania transakcji (dni)
382
307
75
80,40 %
1,09 %
7

      Moim zdaniem strategia PoweZones i strategia AEM świetnie się będą uzupełniać. W praniu wyjdzie czy miałem rację i jak to wszystko się będzie lub nie będzie zazębiać. Główna oś portfela ofensywnego prowadzona będzie w oparciu o system AEM dla rynku akcji polskich, gdzie będę wskakiwać do rozpędzonego pociągu poszczególnych firm podążając zgodnie z ich długoterminowym trendem. Dodatkowo będę niczym przyczajony tygrys czekający na zadyszkę szerszego rynku i atakujący w przypadku jego krótkotrwałej słabości. Obie strategie są w pełni zautomatyzowane i oparte o obiektywne wskaźniki techniczne. Nie pozwalają na subiektywną interpretację wypluwanych sygnałów co z jednej strony ułatwia podejmowanie decyzji inwestycyjnych, ale z drugiej może być dla niektórych osób trudne. Nie łatwo kupuje się spółkę, o której słyszycie same złe rzeczy w momentach kiedy jej kurs spada, a system jednoznacznie sugeruje Wam kupno. Nie łatwo też sprzedaje się akcje zgodnie z sygnałem kiedy widzimy jak ich kurs pięknie rośnie. Ale właśnie takie są zalety i wady automatycznych systemów.

     Prowadzę obecnie testy dla strategii PowerZones dla pojedynczych spółek z GPW. Prowadzić je będę do końca marca i w kwietniu sądzę, że podzielę się z Wami wynikami tych badań. Być może nawet w niedalekiej przyszłości poszerzę zbiór dotychczasowych walorów w postaci ETF o akcje z największych polskich indeksów. Pożyjemy, zobaczymy.

    Jeśli ktoś wytrwał i przeczytał całość tego długiego wpisu to gratuluję. Wiem, że pomimo szczerych chęci nie każdego to zainteresuje. Musiałem jednak dosyć dokładnie opisać strategie zastosowane w ofensywnym portfelu, abyście zrozumieli dlaczego dokonuję takich, a nie innych transakcji i podejmuje takie, a nie inne decyzje.

    W zakładce Portfel Ofensywny będę co miesiąc aktualizował jego wartość. Również w moim comiesięcznym wpisie podsumowującym wyniki poszczególnych portfeli znajdzie się stosowny komentarz do aktualnej sytuacji. Właśnie w przyszły weekend planuje podsumowanie marca zarówno dla portfela naszych dzieci jak i portfela ofensywnego.

Do zobaczenia !

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close