Dzieci najlepszą inwestycją człowieka ? Rozkładam portfel dzieci na czynniki pierwsze

people, adult, autumn

         Nauczony doświadczeniem moich rodziców już długo przed narodzinami mojego pierwszego dziecka postanowiłem sobie, że część nadwyżek finansowych będę chciał odkładać dla moich dzieci. Być może na edukację, być może na założenie własnego biznesu, a może na wesele lub na ich pierwsze mieszkanie. Cel szczegółowy tutaj nie ma większego znaczenia. Chodzi o zebranie takiej kwoty pieniędzy, która po osiągnieciu przez nich pełnoletności pomoże im w życiu. Oczywiście cel na jaki zostaną wydane będzie określony przez moje pociechy.

      Wspominam tutaj moich kochanych rodziców, bo zadbali o podobny fundusz również dla mnie i przyznam szczerze, że pieniądze te w przeszłości bardzo mi pomogły. Był to czas kiedy straciłem pracę i dzięki tym funduszom mogłem w miarę normalnie funkcjonować, a pamiętać trzeba, że byłem w miarę świeżo po kupnie mieszkania na kredyt. Także na własnym przykładzie wiem jak takie pieniądze mogą pomóc.

      Wspólnymi siłami z żoną „dorobiliśmy się” dwójki synów. W tym momencie pierwszy z nich skończył 4 lata, a drugi, młodszy swój pierwszy rok życia. Raczej nie planujemy kolejnych pociech i większej dywersyfikacji genów J Dwie tak żywe inwestycje w zupełności wystarczą.

       Dla każdego z chłopaków odkładanie pieniędzy rozpoczęliśmy od ich urodzenia. Odbywało się to dotychczas w bardzo różny sposób. Część pieniędzy odkładana była w formie miesięcznych przelewów z naszych oszczędności. Dodatkowo trafiały tam większe kwoty uzyskane przez moich synów (chrzty, urodziny, przyszłe komunie). Tak, nawet pieniądze z komunii nie znikną J 

Budowa struktury portfela...

     Jak już pisałem we wstępnym wpisie moja wiedza inwestycyjna do roku 2020 była tak mizerna jak zyski, które osiągałem poprzez swoje inwestycje. Po drodze popełniałem praktycznie wszystkie błędy jakie tylko można popełnić. Na szczęcie po tych wszystkich latach zgromadzony kapitał przynajmniej nie jest dużo mniejszy nominalnie od ilości odłożonych pieniędzy. Pozornie oczywiście, bo przecież inflacja zrobiła swoje.

     Mój pierworodny urodził się pod koniec 2016 roku, więc od razu w roku 2017 ruszyłem jako dumny ojciec do mojego banku celem poznania ich ofert inwestycyjnych. Przemiły Pan pokazał mi kilka możliwości, w tym plan systematycznego oszczędzania poprzez aktywnie zarządzany fundusz TFI. Bank występował tu jako sprzedawca. Nie ma sensu podawanie ani nawy banku, ani funduszu. Nie o to chodzi. I tak przez 3 lata, co miesiąc, trafiało na ten fundusz 200 PLN miesięcznie. W tym roku zamknąłem tę inwestycję i wypłaciłem kilka procent mniej niż tam wpłaciłem – brawo ja !

   Na mojego drugiego syna również przelewaliśmy 200 PLN miesięczne na aktywnie zarządzany fundusz inwestycyjny. Rachunek założyłem jeszcze przed jego urodzeniem, które miało miejsce pod koniec 2019 roku. Dodatkowo trafiały tam pieniądze uzyskane podczas większych imprez uzyskanych od hojnych krewnych.

     Czemu wybrałem fundusz TFI ? Po pierwsze na przełomie 2019/2020 roku jeszcze nie miałem takiej wiedzy jaką mam teraz (a dalej uważam, że jest ona mała). Po drugie fundusz taki pozwalał mi wpłacać regularnie małe kwoty. Na szczęście wraz z upływającymi miesiącami w 2020 roku moja wiedza o inwestowaniu była coraz większa. Myślę, że tylko to pozwoliło mi wyjść z tej inwestycji z jakimkolwiek zyskiem. Oczywiście pomógł mi covid, kiedy to zakupiłem sporo tanich jednostek funduszu po sporych spadkach odnotowanych w marcu.

   Dodatkowo z nadwyżek uzyskanych w poprzednim roku przez naszą rodzinę (zwroty podatków, oszczędności itp.) postanowiłem na każdego z brzdąców odłożyć określoną kwotę i zakupić im rodzinne obligacje skarbowe 6 i 12 letnie indeksowane inflacją (dla beneficjentów programu 500+), których oprocentowanie jest nieco wyższe od standardowych obligacji skarbowych oraz jednostki ETF na metale szlachetne poprzez rachunek maklerski. 

     Jak zawsze pamiętajcie, że to moje decyzje i absolutnie nikomu nie polecam kopiowania przedstawionych tutaj decyzji inwestycyjnychStandardowy “disclaimer” poniżej: 

Informacje przedstawione na tej stronie internetowej są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715).

      Przez te kilka lat udało nam się wraz z małżonką zebrać określoną kwotę, którą raz ostatecznie postanowiłem ubrać w konkretny portfel inwestycyjny – portfel moich dzieci. Na przełomie października i listopada postanowiłem zbudować skład tego portfela, który spełniałby moje oczekiwania. Znalazło się w nim miejsce dla następujących aktywów:

Założenia były następujące: 

  • portfel ma być długoterminowy – pieniądze będą pracować przez około 20 lat więc nie interesują mnie strategie i pomysły krótkoterminowe
  • portfel ma być z jednej strony portfelem pasywnym – poszczególne klasy aktywów mają zajmować, mniej więcej, określoną procentową wartość całego portfela i co jakiś czas będę przeprowadzać transakcje mające na celu przywrócenie pierwotnych założonych wag (tzw. rebalancing)
  • portfel ma być z drugiej strony portfelem aktywnym – część akcyjna zarządzana będzie aktywnie w oparciu o strategię Global Equity Momentum (GEM) zaczerpniętej ze strony Systemtrader.pl prowadzonej przez Jacka Lemparta. Po szczegółowy opis strategii odsyłam pod ten adres System Trader – Strategia GEM

O samej budowie strategii inwestycyjnej, zarówno pasywnej jak i aktywnej, pisał będę więcej w kolejnych dwóch tygodniach. Dowiecie się wtedy dlaczego, według mnie, posiadanie ściśle określonej strategii jest takie ważne i jakie jest moje podejście do tworzenia strategii pasywnych oraz aktywnych.

Konkretne produkty inwestycyjne...

       Myślę, że z tego wpisu (link) wiecie już jakie obligacje wybrałem dla moich pociech. Nie musze się tutaj więcej rozpisywać. Są to indeksowane inflacją obligacje skarbowe emitowane przez Skarb Państwa.

    Jeśli chodzi o metale szlachetne to z kolei w tym wpisie (link) wytłumaczyłem dlaczego obecnie inwestuję w metale szlachetne poprzez ETF-y dostępne na giełdzie. Poprzez mój rachunek maklerski w BOŚ obecnie posiadam dwa fundusze:

  • Sprott Physical Gold Trust ETF – zabezpieczony fizycznym złotem, ok. 75% całości kapitału zainwestowanego w metale szlachetne
  • Sprott Physical Silver Trust ETF – zabezpieczony fizycznym srebrem, ok. 25% całości kapitału zainwestowanego w metale szlachetne

     Najciekawiej jest z częścią akcyjną portfela. W portfelu całkowicie pasywnym dokonałbym po prostu zakupu akcji z szerokiego rynku w postaci jednostek funduszy ETF odwzorowujących indeks akcji z całego świata np. SPDR® MSCI ACWI UCITS ETF. Fundusz ten odwzorowuje zachowanie indeksu MSCI All Countries World Index. Później raz do roku pilnowałbym tylko, aby waga części akcyjnej odpowiadała założonemu udziałowi procentowemu w portfelu i kupował, bądź sprzedawał jednostki ETF.

      Jednak w portfelu dzieci zdecydowałem się w części akcyjnej na inwestowanie aktywne oparte o strategię GEM (Global Equity Momentum). O samej strategii bardziej szczegółowo napiszę w kolejnych tygodniach. Na potrzeby tego wpisu spróbuję jedynie krótko streścić o co w niej chodzi.

       W przypadku strategii pasywnej nie staramy się przewidywać przyszłości. Po prostu raz na jakiś czas sprawdzamy czy wagi poszczególnych pozycji się nie rozjechały i dokonujemy transakcji, aby wagi wróciły do pierwotnych założeń. Za to w przypadku strategii aktywnych inwestor stara się na bazie danych z przeszłości i obecnych przewidzieć co się wydarzy w przyszłości oraz co przyniesie lepszą stopę zwrotu. Na czym zaś polega to przewidywanie przyszłości w przypadku strategii GEM ? Sprawa jest prosta i przedstawiłem ją na poniższym diagramie:

      Jeśli czyta się to pierwszy raz może brzmieć skomplikowanie jednak naprawdę to stosunkowo proste (i jak pokazuje historia oraz różne badania skuteczne).

     Strategia ta bazuje na inwestowaniu w oparciu o „momentum”. To nic innego jak swego rodzaju pęd akcji. Momentum opiera się na założeniu, że jeśli w danym okresie dany walor rósł, to w przyszłości również będzie rósł. Jeśli jakieś akcje dawały lepszą stopę zwrotu w ostatnich 6 miesiącach to zakładamy, że w dalszym ciągu tak będzie.

    Najpierw musimy ustalić okres w jakim będziemy porównywać stopy zwrotu wyrażone w % dla dwóch walorów. Jak wykazały badania przeprowadzane przez tęgie głowy „pęd” działa najlepiej w przedziale 3-18 miesięcy. Jeśli np. ustalimy, że chcemy porównywać w ostatnich 12 miesiącach to cofamy się o taki okres i sprawdzamy co przez ostatni rok dało wyższą stopę zwrotu (co więcej wzrosło): ETF na akcje 500 największych amerykańskich spółek (S&P500) czy amerykańskie bony skarbowe. Można to zrobić porównując np. stopy zwrotu z tych dwóch ETF:

  • iShares Core S&P 500 ETF (skrót IVV) – fundusz odwzorowujący zachowanie akcji 500 największych amerykańskich spółek
  • SPDR Bloomberg Barclays 1-3 Month T-Bill ETF (skrót BIL) – fundusz odwzorowujący zachowanie amerykańskich bonów skarbowych (są to krótkoterminowe papiery wartościowe, synonim bezpieczeństwa, odpowiednik gotówki, krótkiej lokaty) – bony służą tylko do porównania, nie kupujemy tego ETF-u

     W pierwszym porównaniu (KROK 1) sprawdzamy czy AKCJE w danym okresie dały wyższą stopę zwrotu niż GOTÓWKA (bony skarbowe). Robimy to poprzez akcje amerykańskie z uwagi na fakt, iż obecnie rynkiem wiodącym na świecie są Stany. Odpowiadają one za ponad 50% kapitalizacji całego globalnego rynku. “Kiedy Ameryka kichnie, cały świat ma katar”. Amerykańska giełda nadaje ton pozostałym giełdom. Jeśli ona jest w trendzie spadkowym, prawdopodobnie inne giełdy również w nim są lub zaraz będą. Jeśli w sprawdzanym przez nas okresie akcje dały mniejszą stopę wzrostu niż gotówka, to oznacza, że obecnie rynek jest słaby i na giełdach przeważają spadki. Strategia momentum zakłada w takim wypadku, że będzie tak dalej w najbliższej przyszłości. Jeśli było inaczej i akcje rosną szybciej od bonów to znaczy, że rynek jest silny i chcemy na nim być, iść z trendem.

     W drugim kroku porównujemy, w tym samym okresie co wcześniej, stopę zwrotu pomiędzy akcjami amerykańskimi (ten sam ETF na S&P500 co w kroku pierwszym) oraz akcjami reszty świata poza USA lub akcjami rynków wschodzących. W oryginalnej strategii porównuje się stopę zwrotu z akcjami reszty świata poza USA. Wynika to z założenia, że skoro USA to 50% kapitalizacji globalnych rynków to porównujemy ich stopę zwrotu z pozostałym światem czyli drugimi 50% kapitalizacji. Jednak dokonałem tutaj zmiany i rynek amerykański porównuję z rynkami krajów wschodzących (Chiny, Rosja, Tajwan, Brazylia itp.). Wynika to z faktu, iż w kilku książkach, które czytałem, autorzy wskazują na cykliczne wędrowanie pieniądza z rynków rozwiniętych na rynki wschodzące i odwrotnie. Chcę korzystać z tej zależności dlatego wybrałem właśnie ten wariant. Ponadto w długim terminie spodziewam się zyskiwania na znaczeniu Chin, co może powodować, że udział Rynków Wschodzących w światowej kapitalizacji (obecnie 15%) będzie rósł. ETF, który może służyć do porównania z rynkiem amerykańskim to: iShares Core MSCI Emerging Markets ETF (skrót IEMG).

mockup, typewriter, word

        Wróćmy jeszcze do kroku pierwszego. Zakładając, że porównaliśmy rynek amerykański z bonami skarbowymi i okazało się, że w danym okresie bony dały lepszy zwrot to mamy do wyboru nie kupować niczego i pozostać z gotówką lub kupić ETF na obligacje amerykańskie np. iShares US Aggregate Bond UCITS ETF (obligacje 5-7 letnie). Wynika to z faktu, iż w przypadku kiedy rynek akcji jest słaby bardzo często kapitał wędruje do obligacji amerykańskich jako bezpiecznej przystani zwiększając ich cenę. Obligacje w momentach kryzysów reagują odwrotnie niż akcje i ich cena rośnie. Powiem szczerze, że sam jeszcze nie wiem jaką decyzję podejmę, kiedy w danym okresie większa stopa zwrotu będzie z bonów skarbowych. Obecnie skłaniam się bardziej w stronę kupowania w takim momencie ETF-u na obligacje. Na szczęście nie musiałem dokonywać jeszcze tego wyboru…

Część akcyjna - gdzie i jak dokonujemy wyborów...

      Tych wszystkich porównań i kolejnych kroków dokonujemy w każdy ostatni dzień miesiąca (ostatni kiedy jest sesja giełdowa). W listopadzie był to poniedziałek 30.11., a w grudniu….czwartek 31.12. Do tego nieszczęsnego grudnia jeszcze w tym wpisie wrócę. W styczniu był to piątek 29.01.2021. Osobiście porównuję ETF-y na stronie stockcharts.com lub etfreplay.com.

    Niestety wyżej wymienione ETF-y, które porównuję nie są dostępne przez polskie domy maklerskie. Dlaczego więc nie porównywać funduszy, które są dostępne ? Niestety najlepsze strony do porównywania obejmują ETF-y, które są notowane w USA i zazwyczaj niedostępne z poziomu polskich rachunków maklerskich. Dlatego musiałem w ofercie domu maklerskiego BOŚ znaleźć identyczne ETF-y jak te powyżej  i to na nich opierać ewentualne transakcje. Poniżej wybrane przeze mnie fundusze:

  • iShares Core S&P 500 UCITS ETF– rynek akcji amerykańskich (skrót CSP1 – giełda w Amsterdamie)
  • iShares Core MSCI EM IMI UCITS ETF – rynek akcji rynków wschodzących (skrót EMIM – giełda w Amsterdamie)
  • iShares US Aggregate Bond UCITS ETF – amerykańskie obligacje 5-7 letnie (skrót IUAA – giełda w Londynie)

Przykładowy wykres porównawczy z 30.11.2020 (tutaj dla okresu 12 miesięcy), na którego bazie podejmowałem decyzje w listopadzie – oba kroki można zrobić jednocześnie porównując na jednym wykresie akcje amerykańskie, rynków wschodzących i bony skarbowe na jednym wykresie. Tym razem skorzystałem ze strony ETF Replay

      A kiedy dokonujemy zakupów ETF-ów ? Są dwa wyjścia. Albo w tym samym, ostatnim dniu miesiąca (najlepiej przed samym końcem sesji giełdowej), albo na kolejne sesji giełdowej na jej początku (pierwsza sesja w nowym miesiącu).

      Jeszcze jedna ważna kwestia. Część akcyjna portfela dzieci (oparta na strategii GEM) została przeze mnie podzielona na dwie części:

  • 50% środków – ustalony przedział czasowy 6 miesięcy
  • 50% środków – ustalony przedział czasowy 12 miesięcy

     Jak widzicie w ostatni dzień sesyjny każdego miesiąca dokonuję dwóch takich porównań jak opisałem powyżej dla różnych okresów. Może się zdarzyć, że oba porównania pokażą mi to samo – np. kupić akcje rynków wschodzących. Może się zdarzyć, że w jednym z okresów porównanie da sygnał kupna akcji rynków wschodzących, podczas gdy w drugim okresie da sygnał kupna akcji amerykańskich. W końcu może się okazać, że w jednym tylko okresie zostanę z gotówką, a w drugim kupię akcje amerykańskie. Możliwości jest wiele. Wariant taki wybrałem, gdyż przeprowadziłem testy strategii GEM na danych z przeszłości i na bazie ich wyników dokonałem  wyboru nie jednego, a dwóch okresów porównań ETF-ów.

Listopad 2020 - zaczynamy...

    Skoro wstęp mamy za sobą przejdźmy do konkretów. Docelowo skład portfela dzieci powinien wyglądać jak w tabelce poniżej. Docelowo czyli w miarę możliwości na początku jego powstania oraz po każdym rebalancingu, który zamierzam wykonywać nie częściej niż raz do roku (na koniec roku). Ewentualnie częściej o ile waga, któregokolwiek z aktywów zmieni swoją wartość o 25% lub więcej i, o ile pozwolą na to nasze finansowe możliwości.

       Tutaj mała dygresja. Portfel nie był tworzony w jeden dzień. Obligacje częściowo kupowane były już w marcu i kwietniu, więc od tamtego czasu ich wartość nieznacznie wzrosła poprzez doliczenie odsetek. Metale szlachetne, poprzez ETF, również zakupione były wcześniej, więc ich obecna wartość odbiega od ceny za jakie je kupiłem. Poniżej przedstawiam sposób obliczania wartości poszczególnych aktywów:

  • Wartość obligacji pobrana jest ze strony mojego rachunku obligacyjnego w banku PKO BP na koniec miesiąca
  • Wartość nabytych akcji pobrana jest ze strony rachunku maklerskiego w banku BOŚ na koniec miesiąca
  • Wartość metali szlachetnych wynika z pomnożenia ilości jednostek odpowiadających im funduszy ETF przez ich cenę giełdową na zamknięcie sesji w w danym miesiącu oraz kursu średniego NBP PLN/USD również w tym dniu

      Ostatnich zakupów w oparciu o strategię GEM dokonałem na koniec listopada (30.11.) i po nich skład portfela przedstawiał się następująco:

     Jak widzicie wagi poszczególnych aktywów nieznacznie tylko odbiegają od założeń, ale są to szczegóły. Różnice wynikają przede wszystkim z różnego czasu zakupów poszczególnych składowych. Nie przejmuję się tym jednak i zakładam, że po rebalancingu na koniec tego roku wagi będą bardziej zbliżone do portfela docelowego.

Nieszczęsny grudzień 2020...

     Skoro hasło tego bloga brzmi: „Abyś mógł uczyć się na moich błędach…” to muszę „pochwalić” się właśnie takim błędem, który popełniłem na koniec grudnia. 30. Listopada moja strategia akcyjna pokazała w obu okresach, zarówno 6 miesięcznym jak i 12 miesięcznym ten sam sygnał: kupować akcje rynków wschodzących. Stąd pod koniec grudnia byłem w części akcyjnej z całości kapitałem w ETF-ie iShares Core MSCI EM IMI UCITS ETF. Założyłem sobie, że ewentualnych zakupów dokonywać będę w ostatni dzień miesiąca kiedy odbywa się sesja giełdowa około godziny 17:00 (krótko przed końcem sesji).

    Grudzień na rynkach kapitałowych jest nietypowy, gdyż ostatnia sesja w tym miesiącu przypada w różne dni na różnych giełdach. I tak np. nasza warszawska kończy rok 30. Grudnia, tak samo jak niemiecka we Frankfurcie. Amerykanie z kolei handlują jeszcze 31.12.2020. Pamiętać należy, że zazwyczaj kupowane przez nas ETF-y notowane są na innych niż warszawska giełdach – wybrane przeze mnie na giełdzie w Amsterdamie. Dlatego też zacząłem pod koniec grudnia szukać informacji o ostatniej sesji na holenderskiej giełdzie. Nie wiem czy z lenistwa czy zmęczenia nie mogłem szybko tej informacji znaleźć. Zasugerowałem się jednak giełdą niemiecką i uznałem, że giełda Euronext w Amsterdamie również rok kończy 30.12. Dlatego też właśnie w ten dzień sprawdziłem jak wyglądają stopy zwrotu w ostatnich 6 oraz 12 miesiącach. Jeśli chodzi o okres 12 miesięczny zobaczyłem taki oto wykres:

     Jak widzicie różnice były niewielkie, jednak zgodnie z sygnałem w tym przedziale czasowym na „koniec grudnia” miałem zakupić akcje amerykańskie (skrót IVV – zielona linia). Dla okresu 6 miesięcznego różnice były większe i w tym czasie wyższą stopę zwrotu dały akcje rynków wschodzących (skrót IEMG). Tak więc na podstawie tych sygnałów miałem sprzedać połowę akcji funduszu IEMG (zakupionych w listopadzie) i kupić akcje funduszu IVV – tak też zrobiłem. Ku mojemu zdziwieniu dnia 31. Grudnia sesja w Amsterdamie jednak się odbywała…była skrócona, ale jednak była. Kiedy sprawdziłem porównanie w tym dniu pojawił się przed moimi oczami poniższy wykres:

12 m wykre prawidłowy

      Przy małych różnicach 1 dzień potrafi robić różnicę… Dokonałem więc poprzedniego dnia niepotrzebnej transakcji, gdyż w okresie 12 miesięcznym jednak to akcje rynków wschodzących dały wyższą stopę zwrotu. Dla okresu 6 miesięcznego ten jeden dzień nie miał znaczenia – sygnał byłby ten sam zarówno dnia 30.12. jak i 31.12.2020.

         W styczniu 2021 na koniec miesiąca (29.01.) w obu okresach padł ten sam sygnał: kupno funduszu na rynki wschodzące. Podsumowując przez moją nieuwagę i brak staranności zrobiłem w sumie 4 niepotrzebne transakcje (w grudniu sprzedaż jednego funduszu i kupno drugiego i ten sam zestaw w styczniu) każda po 29 PLN. W rzeczywistości od końca listopada skład części akcyjnej powinien być ten sam… Mam nadzieję, że nauczę się na tym błędzie J

Oczekiwane zyski, a ryzyko...

       Układając portfel dla dzieciaków założyłem sobie pewien poziom oczekiwanych zysków przy określonym poziomie ryzyka. Stąd taki, a nie inny skład całego portfela. Oczywiście przyszłości nie da się przewidzieć i portfel może się zachowywać różnie, jednak na bazie danych z przeszłości można wysnuć pewne wnioski co do nadziei i obaw na przyszłość. Zrobiłem kilka testów sięgających lat 70 XIX wieku takiego właśnie portfela i wnioski możecie znaleźć poniżej:

  • Średnioroczny spodziewany zysk to około 10,70% – nie znaczy to, że w każdym roku portfel tak zbudowany będzie zyskowny. Mogą oczywiście pojawić się lata ze stratą. Chodzi o średni zysk w długim terminie
  • Maksymalne obsunięcie kapitału wyniosło w testowanym okresie około 27,30%. Czyli w poprzednich 50 latach tak zbudowany portfel stracił maksymalnie trochę więcej niż ¼ kapitału. Jestem gotowy na taki poziom ryzyka, w końcu to nie moje pieniądze J 

      Oczywiście są to tylko wyniki z przeszłości i należy brać na nie poprawkę. Portfel może zachowywać się w kolejnych latach różnie. Jest jednak duża szansa, że będzie zachowywał się podobnie również w przyszłości. A z czym porównywać taki portfel ? Jaki jest jego wzór/benchmark ?

     Stworzyłem dla mojego portfela benchmark (wzorzec), tak jak to robię fundusze aktywnie zarządzane, aby w prosty sposób było można porównać jak pisuje się mój portfel. Benchmark dla mojego portfela poniżej:

  • iShares MSCI ACWI UCITS ETF – jest to ETF odwzorowujący zachowanie globalnego rynku akcji
  • iPath Series B Bloomberg Precious Metals Subindex Total Return ETN – jest to fundusz odwzorowujący zachowanie metali szlachetnych – ok. 70% funduszu inwestuje w złoto, a 30% w srebro
  • iShares TIPS Bond ETF – fundusz na indeksowane inflacją amerykańskie obligacje – niestety nie ma podobnego produktu odwzorowującego zachowanie naszych polskich skarbowych obligacji detalicznych

Wyniki benchmarku od 30.11.2020 do 29.01.2021:

  • od 30.11.2020-31.12.2020: + 4,74%
  • od 31.12.2020-29.01.2021: – 0,85%

RAZEM : + 3,85%

Wyniki PORTFELA DZIECI...

       To teraz crème de la crème czyli wyniki mojego portfela po pełnych dwóch miesiącach pracy. Dla porządku wspomnę tylko, że 29.01.2021, w ostatnim dniu sesyjnym stycznia sprzedałem akcje amerykańskie i kupiłem akcje rynków wschodzących zgodnie z sygnałem strategii GEM za okres 12 miesięcy. Za okres 6 miesięcy w dalszym ciągu pozostajemy przy akcjach rynków wschodzących od początku listopada (pamiętając, że tak naprawdę w obu okresach powinniśmy trzymać się tego ETF-u, gdyby nie mój błąd z grudnia). Oto wykresy porównawcze z końca stycznia dla obu okresów:

Wynik mojego portfela w poszczególnych miesiącach:

Razem stopa zwrotu portfela od 30.11.2020-29.01.2021: 5,69%

      Na chwilę obecną nie będę podawać Wam wartości poszczególnych aktywów. Tematem bloga nie jest przecież mój majątek i jego wysokość, a inwestowanie. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie. W przypadku portfeli dzieci, długoterminowym oraz poduszki finansowej będę podawał jedynie zmiany procentowe. Konkretną wartość portfela wyrażoną w PLN zamierzam podawać jedynie w portfelu ofensywnym.

    Jak widzicie w pierwszych dwóch miesiącach portfel przyniósł stopę zwrotu na poziomie 5,69% co jest zadowalającym wynikiem. Szczególnie kiedy stworzony benchmark osiągnął w tym samym czasie wynik gorszy: 3,85%. Pomimo tego, że styczeń był dużo gorszy od grudnia to i tak ostatecznie portfel osiągnął minimalny zysk na poziomie 0,75%. Oby tak dalej J 

      Na koniec przedstawiam wagi poszczególnych klas aktywów po pełnych dwóch miesiącach.

       Kolejne wpisy o portfelu dzieci będą już znacznie krótsze i będą obejmowały jedynie same wyniki i mój komentarz wraz z dokonanymi transakcjami oraz porównaniem portfela do wyników benchmark

         Już teraz zapraszam na dwa następne wpisy, gdzie opiszę Wam dwa rodzaje strategii – pasywnej oraz aktywnej. Pokażę na własnym przykładzie jak takie strategie buduję i dlaczego tak ważne jest posiadanie inwestycyjnego planu.

     Zachęcam Was również do komentowania wpisów, samego portfela, przyjętej strategii lub występujących nieścisłości. Jestem szczególnie otwarty na krytykę J

Pozdrawiam !

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close