Aktualizacja poduszki finansowej. Oferty lokat niczym grzebanie w śmieciach…

pillows, pile of pillows, textile

      Dzisiaj króciutko o tym, co działo się w ostatnim czasie w moim portfelu bezpieczeństwa – poduszce finansowej. Dzieje się tam z reguły niewiele. Operacji przenoszenia środków z jednego produktu do drugiego dokonuję jedynie wtedy, kiedy dobiega końca ważność promocyjnego oprocentowania na danej lokacie czy rachunku oszczędnościowym. Tak było w kwietniu i maju kiedy to zakończyła się promocja na Rachunku Oszczędnościowym Nest Bank oraz na 3-miesięcznej lokacie w tej samej instytucji. Dla przypomnienia skład mojej poduszki, który przedstawiałem we wpisie z 13.03.2021

     Jak widać w kwietniu oraz maju przeniesienie dotyczyło aż 70% kapitału. Jeśli chodzi o pozostałe produkty – Obligacje 4 letnie indeksowane inflacją oraz Nest Rodzinne Oszczędności to w wypadku tych produktów alokacja nie ulegnie zmianie przez najbliższe 4-5 lat (chyba, że będę musiał wyjąć pieniądze z poduszki w sytuacji kryzysowej). Sam udział środków w Rodzinnych Oszczędnościach będzie się stopniowo zwiększał o czym pisałem 13.03.2021 – po szczegóły samego produktu odsyłam tutaj.

Gdzie więc powędrowało 70% środków z poduszki na najbliższe miesiące ? Niestety obecna oferta lokat czy rachunków oszczędnościowych to jak grzebanie w śmietniku. Znalezienie oprocentowania wyższego niż 1% i do tego nie obarczonego dodatkowymi warunkami jest niezwykle trudne. W związku z brakiem sensownych alternatyw zdecydowałem się założyć promocyjne lokaty w banku Santander, gdzie jak pamiętacie z tego wpisu skorzystaliśmy z małżonką z premii za założenie darmowego rachunku bankowego. Upieczemy więc dwie pieczenie na jednym ogniu. Z jednej strony i tak mamy już tam rachunki, które będziemy mieli jeszcze przez 3 miesiące celem zdobycia premii pieniężnej. Z drugiej mogliśmy założyć 4 miesięczne lokaty oprocentowane na 1% w skali roku.

Oprocentowanie śmiesznie niskie, jednak i tak wyższe od praktycznie wszystkich innych ofert. Lepszy 1% niż nic. Kusi oczywiście żeby pieniądze te zainwestować w bardziej ryzykowne aktywa, jednak zawsze z tyłu głowy należy mieć cel na jaki portfel ten został stworzony. Mają być to środki na czarną godzinę i inwestowanie ich musi być obarczone minimalnym ryzykiem utraty nawet części kapitału.

Obecny skład poduszki wygląda więc następująco:

Kolejnej aktualizacji tego portfela spodziewać się możecie za kilka miesięcy. Przyznam szczerze, że obawiam się wtedy jeszcze mniejszego wyboru „atrakcyjnych” lokat. Rodzinne Oszczędności zwiększyły mocno swój udział, głównie dlatego, iż musiałem zabezpieczyć kapitał potrzebny do kolejnych wpłat, których dokonywał będę przez następne 4 miesiące. 

Od momentu pierwszego ulokowania środków poduszka „zarobiła” 1,36%. Na koniec roku spodziewam się, że cały zgromadzony tam kapitał wypracuje około 2,5% stopy zwrotu. Jak widać będzie to wartość poniżej obecnej i prognozowanej inflacji… Takie mamy ciekawe czasy 😊

Przepraszam z góry za długość tego wpisu, jednak na więcej mnie w tym tygodniu nie stać. Rozpoczynam pierwszy w tym roku urlop, więc odcinam się mentalnie od pracy i rynków kapitałowych. Czego i Wam życzę 😊 Za tydzień przeczytacie o wynikach jakie osiągnęły trzy pozostałe moje portfele w czerwcu.

Do zobaczenia !

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona korzysta z ciasteczek. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close